Sesja narzeczeńska na Morskim Oku

Droga na morskie oko

Witajcie Kochani!

Ostatni weekend miałem przyjemność spędzić z dwójką wspaniałych, ciepłych i bardzo wesołych ludzi! Mowa tu o Sylwii i Dawidzie – para śmieszków, a przy okazji świetnych modeli! Nie straszna im nawet minusowa temperatura czy śnieg. 

Na ich sesję wybraliśmy się w stronę Tatr, cała droga przebiegała sprawnie i jakże wesoło!
Po drodze zahaczyliśmy również o Kraków, skąd zabraliśmy mojego małego pomocnika – moją dziewczynę. Plan na sesję był ustalony co do minuty – nasza przygoda w górach rozpoczęła się już o godzinie 5 rano! Pomimo wczesnej godziny i zjawiska „przyciągającego łóżka”, wszyscy dzielnie wstaliśmy i wybraliśmy się w stronę Morskiego Oka.

Powiem Wam, że naprawdę było warto!

Pogoda dopisała nam perfekcyjnie, była wręcz idealna – jak na zamówienie! Do tego, uroku dodawał fakt, że szlak przepełniony był ludźmi. Naprawdę odczuliśmy górski klimat!

Wszystko wyglądało jak z bajki – śnieg delikatnie oplatający góry, zieleń wysokich drzew wydobywająca się spod białej pierzynki – coś pięknego!

Zdjęcia wyszły świetne – nic w tym dziwnego mając takich modeli i tak sprzyjające warunki natury.

Następnego dnia wybraliśmy się na Nosal, gdzie pogoda była dla nas mniej łaskawa, jednak tylko w kwestii temperatury. Sam szlak był bardzo urokliwy – cały oblodzony i przyprószony śniegiem. Pomimo mroziku zdjęcia wyszły równie piękne co poprzedniego dnia!

Zresztą, oceńcie sami!

One comment

Komentarze